Spotkanie na zapoznanie i na tym koniec. Niestety życie zadecydowało, że więcej nie będzie. I tak było niespodzianką. Jechałam do pani Hanki a ona zorganizowała, aby przywieziono śpiewaczkę, o której tyle słyszałam. Tyle radości tam było i spontanicznie śpiewanych przez panią Józię pieśni, ale nie przygotowanych jeszcze na nagrania, z serca tak, spontanicznie. Pieśni gdzieś od środka, co się napatoczyło, przypomniało, co się odsłoniło, nagrane w takiej postaci, chociaż na razie. Spotkanie z tych, które zostają na zawsze w pamięci. Dla takich chwil się żyje. Choć tylko jedno. Żal się pojawia, zawsze, ale z tym się daleko nie zawędruje. Lepsza wdzięczność, że chociaż tyle, ale to trudne. Trzeba się ułożyć ze sobą, przetłumaczyć, obmyślić strategię, co w takim przypadku. Jeszcze nie raz nie zdążę schwytać muzykę. Pewnie, że warto.
Pełny tekst w dwóch wariantach piosenki inspirowanej balladą ludową, autorstwa Aleksandra Chodźki, Poezje Aleksandra Chodźki, Sankt Petersburg 1829
https://bibliotekapiosenki.pl/utwory/Przez_litewski_lan/tekst
Nagranie z archiwum Iwony Wylęgały, Grodziec, 24.05.2018




