Co zastajesz i co zostawiasz

„Niech pani jeszcze nie nagrywa, ja sobie muszę pogadać” – mówi śpiewaczka, z którą spotykam się pierwszy raz. Rozumiem, że potrzebuje się oswoić z sytuacją i szanuję to. Nie nagrywam. „Pani mi powie, kiedy będzie nagrywać, czy to będzie widać? Bo tu był wcześniej u mnie taki pan, który mnie nagrywał. I  mi nie powiedział, więc ja śpiewałam z zamkniętymi oczami i potem na tym filmie to było. Nie podobało mi się to.” Wcale się temu nie dziwię, jak w ogóle tak można? Dzięki temu panu śpiewaczce teraz trudno zaufać następnej osobie, która się u niej zjawia w sprawie pieśni. Spotykamy się zatem najpierw kilka razy bez nagrywania, aż ona jest gotowa. Ktoś może powiedzieć, że przecież nie musi pozwalać się nagrywać i z nikim spotykać, ale ona ma misję. Bo chodzi o te pieśniczki, które chce zachować, przez które spać nie może, bo nie chce ich do grobu zabrać.

Edeltrauda Krupopp ma świadomość wartości strzeżonego skarbu, ale sama nie potrafi z nim wyjść do świata. Dopóki z Niezłymi Ziółkami jej nie zawiozłyśmy na festiwal do Kazimierza, nie miała śmiałości tam wystąpić mimo że wiele razy jeździła tam z kroszonkami. Udało się, bardzo dużo ją to kosztowało. Jestem wdzięczna, że dała się namówić i odważyła. To nie jest takie proste z różnych względów. Ludności rodzimej na Śląsku nie jest łatwo prezentować swoją kulturę, mówić czy śpiewać w swoim języku, bo całe dekady było to sankcjonowane, tłamszone. Wiele osób opowiada mi swoje historie z tym związane, jak jeszcze 20 lat temu nikt nic nie chciał mówić.

To delikatna materia. Jedziesz do kogoś po pieśni, opowieści, nie traktuj go przedmiotowo. Mów, co chcesz zrobić z tym materiałem, jak i po co. Pokaż nagrany film i przesłuchajcie wspólnie nagrania, niech śpiewaczka będzie zadowolona. Pokaż, jeśli za jej zgodą opublikujesz i zapisz na kartce adres strony internetowej, żeby można było sięgnąć i odczytać, jak się zapomni. Bo zapomni się na pewno. I niech to też będzie wiadomość dla bliskich tej osoby. I co jest jeszcze ważne – podziel się informacją zwrotną od ludzi, którzy pieśni od tej śpiewaczki poznali, to da jej poczucie sensu działania z tobą i odpowiadania na milion dziwnych pytań. Po prostu oddaj śpiewaczce czas, który dostałaś i pozostaw po sobie pozytywne wrażenia. 

Nagranie z archiwum Iwony Wylęgały, Kamień Śląski, 13.04. 2018

Przewijanie do góry
gałązka namalowana konturem w kolorze pomarańczowym - logo Opolskie tradycje.pl
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.